Wiec 8 czerwca, pani Dominika Wielowiejska,  dziennikarka radia TOK FM i Gazety Wyborczej zaostrzyla swoja siekiere i ruszyla przyrabac Zofii Romaszewskiej. Zofia Romaszewska jest kandydatem PIS na Rzecznika Praw Obywatelskich. Jestbezpartyjna. Zofia Romaszewska jest dobrze wychowana pania, kiedys mowilibysmy o przedwojennej kulturze debaty, teraz mozemy dodac rowniez ze nie tknal jej styl debaty wylansowany przez Gazete Wyborcza i jej wszelkie odnogi, macki czy dodatki.

Pani Wielowiejska, ktora przeszla wiele szkolen na temat etyki dziennikarskiej, wywiadu jako formy uzyskiwania informacji, wyczulana byla miedzy innymi za moje pieniadze – podatnika amerykanskiego --na manipulacje jako narzedzie polityczne sprzeczne z duchem dziennikarstwa. Organizm odrzucil szkolenie. Etyka dziennikarsa uciekla na widok pani Wielowiejskiej i jej pracodawcow.

Pani Wielowiejska zadaje pierwsze pytanie „Janusz Kochanowski byl zlymrzecznikiem?” – i tu wszystko staje sie jasne. Pytanie jest manipulacyjne, prowokacyjne, sugeruje ze pani Romaszewska tak uwaza (okazuje sie ze nie uwaza, nawet wprost przeciwnie). W przedsiebiorstwie Agora/Gazeta/Wyborcza im. Adama Michnika to samo zdanie zostaje przetlumaczone na „Czy Janusz Kochanowski byl dobrym RPO?” Siekiera zmienila sie w lizak. A potem w wywiadzie leci cos w rodzaju szybkiego przesluchania, skrotowymi i szczegolowymi pytaniami nie dajacymi odpowiadajacej mozliwosci przedstawienia swojego pogladu. Czy uwaza Pani ze trzeba bylo robic afere z Sawicka, a w ogole to czy trzeba dzialac przeciw obywatelowi, a co ze skladakami rolnikow, a co z Ziobra, a tam jeszcze Urzad Antykorupcyjny. A parady gejow? Romaszewska zanim ma czas odpowiedziec chocby czesciowo na kolejne pytanie, musi mierzyc sie z nastepnym. Odpowiada skrotowo, mowi o niesmaku wobec okazywania seksualnosci publicznie, czy to u gejow, czy to lesbijek, czy prostytutek. AAAA, macha siekiera Pani Wielowiejska, to Pani porownuje gejow do prostytutek, ach to nieladnie, to obrazliwe. Oczwysicie wysluchanie tego fragmentu w radiu pokazuje natchmiastowa gotowosc pani Wielowiejskiej do przekrecenia sensu, obrocenia i zadeklarowania ze Pani Romaszewska popelnila straaszny blad polityczny. (A jesli ja napisze ze na placach w Warszawie maja prawo demonstrowac i Wielowiejska, i Ksiadz Rydzyk i General Jaruzelski to czy ja kogos porpwnuje czy obrazam?).

Ale Wielowiejska wykonala zadanie, pojechala do redakcji i od razu pojawil sie w Gazecie Wyborczej artykul ze ta Romaszewska taka okropna, porownuje gejow do prostytutek i w zwiazku z tym „politycy sa oburzeni” i podano kilka nazwisk: Arlukowicza, doktora z SDKPiL i posla Jana Bory z PSL wybranego do sejmu (wedle Wikipedi) wstrzasajaca iloscia 12,000 glosow. Politycy Ci wlasnie apeluja do PIS by oszczedzili siebie i Pania Romaszewska i natychmiast wycofali jej kandydature.

Metody walki politycznej partii Agora sa ogolnie znane, ale to jeden z przykladow chodzenia na skroty gdy jest za malo czasu do dluzszej walki. „Wycofajcie Romaszewska zanim przedstawi w Sejmie swoja koncepcje Rzecznika i dzialania biura, objasni co bedzie priorytetowe, co nie,”  domaga sie Gazeta Wyborcza, jak by przerazona ze rownolegle przedstawienia prze obie kandydatki swoich koncepcji przed komisja sejmowa moga wyforowac Romaszewska. Oni sie zawsze czegos boja, zazwyczaj ze ich plany na Polske, swiat, czlowieka nie zostana spelnione jesli oni nie beda tego kontrolowali. A ja myslalam ze dialog Ireny Lipowicz i Zofii Romaszewskiej o ich wizjach urzedy RPO bylby jedna z rzadkich bardzo ciekawych dyskusji w Polsce ostatnich miesiecy.